BŁĘKITNY, LUTOWY ŚWIT…

Dziś ostatni dzień lutego. Jutro zaczynamy marzec.
Miesiąc, który zwykle przynosi pierwsze wiosenne dni.
Dni rześkie, świeże i często ciepłe.
Prognozy przewidują kilkunastostopniowe temperatury w ciągu dnia.
Byłoby miło, ale jak z tym „dobrobytem” poradzi sobie przyroda ?
Czy przyspieszona wegetacja nie zostanie sprzeniewierzona powracającymi przymrozkami i śnieżnymi dniami ?
Zarówno marzec, jak i kwiecień potrafią płatać jeszcze mroźne, zimowe figle.
Noce bywają bardzo zimne, a poranki mroźne.
Jedyny pożytek, to miłe dla oka fotografie, z których trochę mrozi, i trochę powiewa porannym ziąbem.
Pomimo to, przepadam za takimi portretami, bo są wyjątkowe…
 
 
Oby jak najwięcej tej cudnej, błękitnej aury było do obejrzenia
na marcowym, wiosennym niebie…
 

2 Komentarze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s