Tag Archives: słodkie

QUATRE QUARTS czyli cztery czwarte

Dlaczego quatre quarts?

4/4, cztery czwarte to bretońskie ciasto, które bierze swoją nazwę z tego, że masa jego czterech podstawowych składników: mąka, cukier, masło, jajka jest równa, a zatem każdy z nich stanowi jedną czwartą. To bardzo klasyczne ciasto, czasem nazywane „matką wszystkich ciast” pochodzi z Francji. Jego domem jest Bretania.

Brytyjczycy mają swój odpowiednik quatre quarts, w postaci POUND CAKE. To ciasto przygotowuje się z funta każdego z czterech składników: mąki, masła, jajek i cukru. Oczywiście z rozmaitymi dodatkami, które dodaje się według własnego uznania.

Sekret.

Ciasto jest przepyszne i bardzo proste w wykonaniu. Musimy tylko zadbać, aby wszystkie składniki były w pokojowej temperaturze. Kolejno dodawane i wyrabiane zgodnie z poniższym przepisem sprawią, że ciasto będzie znakomite. Dodałam do niego cudowny jesienny akcent w postaci świeżych jabłek i lukru ze świeżym sokiem z cytryny, co nadało ciastu wyśmienitego jesiennego charakteru!

Składniki na ciasto:

(tortownica 23 cm)

3 duże jajka
200 g cukru + 2 łyżeczki cukru waniliowego
200 g roztopionego i ostudzonego masła
200 g mąki
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
2 jabłka (opcjonalnie)

Składniki na lukier cytrynowy:

200 g cukru pudru (1 szklanka)
2 łyżki mleka
2 łyżki soku z cytryny

Wykonanie:

Całe jaja ubijamy na puszystą, jasno żółtą masę. Dodajemy cukier i dalej ubijamy, aż do uzyskania prawie białej masy. Kolejno dodajemy masło i stopniowo mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia.

Gotową masę przelewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzch układamy obrane i pokrojone jabłka, które dodadzą ciastu jesiennego smaku.

Pieczemy w temperaturze 180 stopni lub do suchego patyczka. Na wierzch ostudzonego ciasta polewamy lukier cytrynowy. Przygotowujemy go podgrzewając i cały czas mieszając mieszając wszystkie składniki lukru w małym garnku. W kilka chwil lukier zrobi się sam.

Moje podpowiedzi:

1. Do ubijania tego ciasta, używam robota planetarnego,
ponieważ wyrabia masę na ciasto dużo szybciej i dokładniej niż ręczne miksery.
2. Oryginalny przepis na quatre quarts jest bez jabłek i lukru,
ale wtedy smakiem przypomina naszą babkę piaskową
i nie ma tego cudnego jesiennego smaku.
3. Nóż z ząbkowanym ostrzem jest idealny do pokrojenia tego ciasta.
Bez problemu kroi miękkie upieczone owoce, nie deformując wierzchu ciasta.
Ja użyłam noża FISKARS.
4. Ciasto można rozlać do foremek i przygotować muffinki.
Należy tylko skrócić czas pieczenia do 15-20 min (do suchego patyczka).

To chyba jedno z najprostszych ciast które kiedykolwiek piekłam ale kompozycja smaków, zapachów i aromatów wydobytych ze świeżych jabłek i cytryn jest wspaniała.

Bon appétit!

I po raz kolejny … „siła tkwi w prostocie”!

Mój niebiański PISZINGER

PISCHINGER AND PISZINGER – andruty z masą czekoladową

Pischinger (również piszinger, tort Pischingera) – oryginalny przepis mówi o torciku na bazie wafli, przekładanych masą czekoladowo-orzechową, oblanym lukrową polewą czekoladową. Jego twórcą był znakomity wiedeński cukiernik Oscar Pischinger. Przepis pochodzi z drugiej połowy XIX wieku. Ja przygotowuję go regularnie po dzień dzisiejszy. W sporo lżejszej, zmodyfikowanej formie, bez polewy. Nie zmienia to faktu, że jest tak niebiańsko pyszny, iż ciężko się od niego oderwać.

PRZEPIS

 SKŁADNIKI: 
– 10-15 szt dużych andrutów (im cieńsze tym lepsze)
– 1 szklanka mleka
– 2 szklanki mleka w proszku
– 1,5 szklanki cukru
– 1 kostka masła (200g)
– 1 cukier waniliowy
– 3-4 łyżki kakao
– opcjonalnie: garść rozdrobnionych orzechów włoskich

WYKONANIE

Do garnka o grubym dnie wlewamy szklankę mleka i dodajemy masło. Wolno rozgrzewamy i mieszamy składniki. Kolejno wsypujemy cukier, cukier waniliowy i kakao. Partami (po pół szklanki) dosypujemy mleko w proszku, które nie będzie miało specjalnej ochoty łatwo rozpuścić się w naszej masie. Zwykle tworzą się większe lub mniejsze grudki, którymi nie należy się wcale, ale to wcale przejmować. Rozcieramy je tak, aby były jak najmniejsze. Możemy je na chwilę potraktować mikserem, który w minutkę rozetrze je bezpowrotnie. Masa musi się dobrze rozgrzać, aby składniki się rozpuściły, ale przed rozsmarowywaniem musimy ją mieć tylko lekko ciepłą, aby zbyt wysoka temperatura nie zniszczyła andrutów. Zbyt chłodna zaś, nie będzie się chciała rozsmarowywać. Musi być tylko lekko ciepła!

„Orzechowym smakoszom” polecam dodanie garści drobno roztłuczonych orzechów włoskich.

Rozlewamy masę na kolejnych warstwach andrutów bardzo dokładnie. Całość musi być dokładnie pokryta. Ja używam do tego silikonowej szpatułki do ciast FISKARS.

Po przykryciu rozprowadzonej masy kolejnym andrutem, dociskamy go delikatnie dłonią w każdym miejscu. W zależności od grubości andrutów układam 5-8 warstw.  

PORADY

WAŻNE!!! Gotowe wafle muszą zmięknąć, dlatego wkładamy je do siatki foliowej lub owijamy folią spożywczą. Musimy również docisnąć nasze wafle czymś „ciężkim”. Ja używam  do tego drewnianej deski o wymiarach minimalnie większych od wymiarów andrutów, co zapobiega to rozwarstwianiu i odginaniu się brzegów andrutów w pierwszych godzinach. W tym czasie masa powinna nawilżyć nasze andruty i całkowicie posklejać wszystkie warstwy. W ślad za pomysłem Oscara Pischingera, można je również polać polewą czekoladową.

 SKŁADNIKI NA POLEWĘ CZEKOLADOWĄ: 

- 2 tabliczki gorzkiej czekolady
- kilka łyżek mleka do rozpuszczenia czekolady
- 1/2 kieliszka spirytusu

Do małego garnka o grubym dnie, wlewamy kilka łyżek mleka i dodajemy kawałki połamanych czekolad.  Podgrzewamy na wolnym ogniu i cały czas mieszając doprowadzamy do całkowitego rozpuszczenia czekolady. Dolewamy spirytus i już możemy smarować naszego piszingera.

W naszej rodzinie ani mali, ani duzi nie są w stanie się tym waflom oprzeć…Niebiański smak, dla mnie również smak mojego dzieciństwa.

SMACZNEGO !