Tag Archives: orientalnie

INDYJSKIE KROKIETY Z SOSEM TIKKA MASALA

I znów nas naszło w weekend „na OSTRE” !!!
A wszystko przez to, że od kilku dni testujemy ostre „HOT-y”,
w bardzo różnych wariantach i smakach. 

Tajskie smaki były w poprzedni weekend….
…teraz mieliśmy ochotę na OSTRO po indyjsku”.
 Pytana o ulubiony indyjski smak, bez zastanowienia odpowiadam: Tikka Masala
Smak tego pikantnego, rozgrzewającego sosu jest dla mnie znakomity.
Od czego się zawsze się zaczyna nasza ochota na indyjski smak ?
U nas zawsze tak samo … od kminu rzymskiego.
Jego wspaniały i charakterny aromat „zniewala nasze nosy”.
Ziarna kminu rzymskiego ucieramy na drobny pył w moździerzu,
i zastanawiamy się co robimy dalej…

Tym razem nasze OSTROści zaczęliśmy od naOSTRZEnia naszych noży. 
Skorzystaliśmy ze znakomitej ostrzałki FISKARS Roll-Sharp:
 

Usmażyliśmy też górę naleśników.
W temacie cienkich naleśników,
zawsze korzystam z przepisu Roberta Makłowicza:
Miałam około 1 kg gotowanego mięsa z indyka,
które pozostało mi po gotowaniu niedzielnego rosołu. 
Samego rosołu też jeszcze udało mi się „uratować”
w ilości około 0,5 litra.
Od razu wiedziałam, że robimy nasze ukochane
„indyjskie krokiety”

SKŁADNIKI:

KILKANAŚCIE CIENKICH NALEŚNIKÓW
– OKOŁO 1 KG UGOTOWANEGO MIĘSA Z INDYKA
– 2 GOTOWANE MARCHEWKI
– 1 CZERWONA PAPRYKA
– 4 CEBULE
– 4 ZĄBKI CZOSNKU
– 400 G POMIDOROWEGO MIĄŻSZU (Polpa di pomidoro)
– 500 ML BULIONU 
– 2 ŁYŻKI JOGURTU NATURALNEGO
– SOK Z 1/2 CYTRYNY
– PRZYPRAWY:
3 ŁYŻECZKI ZIAREN KMINU RZYMSKIEGO
PO PÓŁ ŁYŻECZKI: KOLENDRY, KURKUMY, IMBIRU, GAŁKI MUSZKATOŁOWEJ, GORCZYCY, CYNAMONU, KOZIERADKI, CHILLI, 
SÓL I PIEPRZ DO SMAKU

PRZYGOTOWANIE:

Mięso mielimy jak na pierogi,
wraz z 2 gotowanymi marchewkami z rosołu.
Przekładamy je kolejno na głęboką patelnię i podpiekamy.
Jeśli mięso zdaje się być zbyt suche na farsz,
dodajemy gorący rosół według uznania.
Do utartego w moździerzu kminu dosypujemy
gałkę muszkatołową, imbir, kurkumę i kardamon. 
Mieszamy i przyprawiamy mięso.
Kolejno dodajemy suszoną  kolendrę i  kozieradkę.

Na drugiej patelni podsmażamy 4 duże, pokrojone w kostkę cebule.

Połowę porcji cebuli dodajemy do mięsa.
Druga część cebuli będzie potrzebna do sosu Tikka Masala.
Zawijamy farsz w naleśnikach, tak jak się to robi z krokietami.
(kiedy jemy od razu, często nakładam farsz na 4-tą część naleśnika
i składam je tylko na 4).
Resztę zwijam jak krokiety, bo tak zawinięte,
łatwiej jest później podgrzać czy podsmażyć.  
Krokiety mamy gotowe.
Czas zabrać się za sos.
Drobno pokrojoną paprykę podsmażamy na patelni. 
Dodajemy pomidorowy miąższ i wcześniej podsmażoną cebulkę.
Ząbki czosnku przeciskamy przez praskę i dodajemy do sosu.
Powoli doprowadzamy do zagotowania.
W moździerzu ucieramy kmin rzymski i gorczycę. Przyprawiamy sos.
Dodajemy też sok z cytryny i całość chwilkę gotujemy. 
Przyprawiamy imbirem, cynamonem, kurkumą, kardamonem, solą, pieprzem i odrobiną chilli.
Dodajemy jogurt i mieszamy. 
Gotowy sos miksujemy blenderem.
Podajemy go z gotowymi krokietami.

!!! SMACZNEGO INDYJSKIEGO !!!
! GORĄCEGO, JESIENNO-ZIMOWEGO !

 

NA ORIENTALNĄ NUTĘ …

TAJSKA ZUPA – KREM Z DYNI Z MLEKIEM KOKOSOWYM 

(kliknij nazwę, aby przejść do przepisu)

 

ORIENTALNA, INDYJSKA ZUPA Z SOCZEWICĄ (kliknij nazwę, aby przejść do przepisu)

  

TAJSKIE CURRY Z KREWETKAMI I POMIDORAMI  

(kliknij nazwę, aby przejść do przepisu)

INDYJSKIE KROKIETY Z SOSEM TIKKA MASALA  

(kliknij nazwę, aby przejść do przepisu)

 

KOKOSOWY KOKTAJL Z MANGO

(kliknij nazwę, aby przejść do przepisu)

 

 

 

TAJSKIE CURRY Z KREWETKAMI I POMIDORAMI

Umówiliśmy się z przyjaciółmi na „tajski wieczór”

Co to oznacza ?
To oznacza tyle, że wspólnie gotowaliśmy,
i spędziliśmy ten czas głównie w kuchni i jadalni.
Znów zatapialiśmy się w tajskich smakach.
Gotowaliśmy, smakowaliśmy,
wąchaliśmy i przyprawialiśmy. 

 Uwielbiam taki czas. 

Pełen gwaru, śmiechu, cudnych emocji
i ąkających się po domu” egzotycznych zapachów.  
Robiliśmy tajski krem z dyni na bazie mleka kokosowego,
(to jest link do przepisu)
 Potem degustowaliśmy kurczaka curry,
podanego wraz ryżem z podsmażanymi warzywami. 
Pod koniec wieczoru, 
zjedliśmy na naszym ogrodowym tarasie 
 znakomite, gorące curry z krewetkami i pomidorami. 
Dziś zajmiemy się właśnie tym przepisem:
 

SKŁADNIKI:

200 G KREWETEK KOKTAJLOWYCH 
– 400 ML MLEKA KOKOSOWEGO 
– 2 CZUBATE ŁYŻECZKI CZERWONEJ PASTY CURRY
1 ŁYŻKA OLEJU KOKOSOWEGO

2 ŁYŻKI SOSU RYBNEGO
– 400 G POMIDORKÓW KOKTAJLOWYCH (LUB 3 POMIDORY MALINOWE)
– 1 CEBULA
– 100 G RYŻU
SOK Z 1/2 LIMONKI 
– TAJSKA BAZYLIA (ŚWIEŻA LUB
2 CZUBATE ŁYŻECZKI „Thai basil”)
– KURKUMA, CYNAMON, IMBIR, GAŁKA MUSZKATOŁOWA, SÓL I PIEPRZ DO SMAKU 

PRZYGOTOWANIE:

Pomidorki koktajlowe wyparzamy i obieramy ze skóry. 
Kroimy je na połówki. 

Pomidory malinowe pozbawiamy skóry,
usuwamy gniazda nasienne i kroimy w drobną kostkę. 
Ryż gotujemy „na sypko” i pozostawiamy do ostudzenia.
Na patelni typu wok podgrzewamy olej kokosowy
i podsmażamy na nim przez chwilę pastę curry.
Dodajemy drobno pokrojoną cebulkę i podsmażamy.
Jeśli planujecie używać mrożonych krewetek
należy je wcześniej umieścić w zimnej wodzie,
gdzie będą się rozmrażały około 1 godziny.
 Wrzucamy krewetki na patelnię i podsmażamy całość
przez kilka minut, mieszając je tak,
aby połączyły się z pastą.
Polewamy je sosem rybnym i posypujemy śmiało przyprawami.
Skrapiamy je sokiem limonki.
Dodajemy mleko kokosowe i doprowadzamy do jego zagotowania.
Kolejno dodajemy pomidory,
które tylko przez chwilę muszą się „ogrzać” w sosie.
Dodajemy ryż i całość delikatnie mieszamy podgrzewając danie.
Teraz czas na świeże zioła...  
 

   Pamiętajcie o niezwykłej roli świeżej, 
tajskiej bazylii w tym daniu.

Ma ona cudowny, lekko słodkawy, 
cytrynowo-anyżowy aromat i wyjątkowy smak.

Jeśli nie macie świeżej, tajskiej bazylii, 

 dodajemy 2 czubate łyżeczki „Thai basil” ze słoiczka.

Wlewamy danie do miseczek i zabieramy się do degustacji !!! 
Danie oszołamia smakami.
Lekko pikantne, lekko słodkie,
niezwykle aromatyczne, zachwyca nutami 
tajskiej kuchni.

 SMACZNEGO TAJSKIEGO !!!

W gotowaniu,

jak zwykle pomagały nam akcesoria firmy FISKARS
Nóż do pomidorów, mały Nóż do skrobania i obierania warzyw
z łatwością „zajęły się” warzywami i ziołami.
Tajską bazylię,
cięliśmy Nożyczkami do kwiatów FISKARS.
Proste, szybkie, nowoczesne gotowanie !!!

TAJSKA ZUPA-KREM Z DYNI Z MLEKIEM KOKOSOWYM

To moja kolejna kulinarna wariacja na temat dyni. Propozycja do odważniejszych smakoszy. Tę wersję kremu z dyni polecam wielbicielom tajskich smaków. Nie będę ukrywać! Dawno temu uzależniliśmy się od zapachu i smaku mleka kokosowego. W połączeniu z ostrą nutą pasty curry, stanowi dla nas wprost idealny duet !
Polecam Wam tę lekko pikantną i rozgrywającą zupę – krem na zimne, jesienne wieczory !

SKŁADNIKI:

– 600 G UPIECZONEJ DYNI
– 400 ML MLEKA KOKOSOWEGO
– 2 CZUBATE ŁYŻECZKI ŻÓŁTEJ PASTY CURRY
– 400 G POMIDOROWEGO MIĄŻSZU (Polpa di pomidoro)
– 500 ML BULIONU
– 1 ŁYŻKA OLEJU KOKOSOWEGO
– TAJSKA BAZYLIA (ŚWIEŻA LUB W SŁOICZKU)
– KURKUMA, CYNAMON, IMBIR, GAŁKA MUSZKATOŁOWA, SÓL I PIEPRZ DO SMAKU

PRZYGOTOWANIE:

Dynię ze skórą kroimy na kawałki 3 x 3 cm.

Usuwamy pestki. Kawałki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczemy przez 30 minut w temperaturze 200 stopni. Ostudzoną dynię, pozbawiamy skóry.

Na patelni typu wok, rozpuszczamy olej kokosowy. Dodajemy pastę curry i podsmażamy ją przez chwilę. Dodajemy dynię i podgrzewamy przez chwilę. Dodajemy pomidorowy miąższ. Przyprawiamy do smaku. Następnie dodajemy mleko kokosowe i całość doprowadzamy do zagotowania. Dodajemy powoli gorący bulion. On odpowiada za to, żeby krem nie był zbyt gęsty. Całość miksujemy do momentu uzyskania gładkiego, pomarańczowego kremu. Podajemy gorącą zupę, z drobno posiekanymi listkami tajskiej bazylii.
PORADA: Jeśli nie mamy świeżej, tajskiej bazylii,  dodajemy 2 czubate łyżeczki „Thai basil” ze słoiczka.
W gotowaniu, jak zawsze pomagały nam akcesoria firmy FISKARS.  Proste, szybkie, nowoczesne gotowanie !!!

 

WILCZOGORSKIE GUACAMOLE

A W O K A D O…
 
  
 Któż nie słyszał o jego bogactwie witamin, składników odżywczych
i życiodajnym działaniu na nasz organizm…
Zawartość potasu większa niż w bananach, witaminy C, E i A – silne przeciwutleniacze, 
które mają działanie przeciwnowotworowe. 
Dużo witamin z grupy B, a wśród nich szczególnie cenny kwas foliowy. 
Luteina i zeaksantyna bardzo dobrze wpływająca na nasz wzrok. 
Dzięki podaniu awokado razem z pomidorami nasz organizm przyswaja kilka razy więcej 
antyrakowego likopenu. Chyba nie będę Was dalej przekonywać …
Powiem, jak ja tę wiedzę przemieniam, na pyszny i bardzo prosty gęsty sos/pastę, którego nauczyłam się kilka lat temu, kiedy mieszkałam w Hiszpanii. 
Jest podobny do oryginalnego, meksykańskiego guacamole, ale mój jest bez świeżej kolendry…
…za której smakiem zdecydowanie nie przepadam.
W Hiszpanii, gdzie pierwszy raz go jadłam, też był bez kolendry.
Jeśli lubicie. Natnijcie świeżych liści i dodajcie.
Spożywa się go zazwyczaj na plackach typu tortilla
lub podaje w miseczkach, jako przekąskę do innych dań.
Ale trzeba przyznać, że Meksykanie dodają go do niemal każdej przystawki. 
Nazwa guacamole pochodzi od āhuacamolli (āhuacatl – awokado, molli – sos).

SKŁADNIKI:
  • 4 dojrzałe awokado (kładę je wcześniej na słonecznym parapecie w kuchni na kilka dni) 
  • 2 pomidory (obrane ze skóry)
  • 2 ząbki czosnki 
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • sok z połowy cytryny
  • sól, pieprz do smaku 
Awokado obieramy ze skóry, wyjmujemy pestkę i rozgniatamy widelcem w miseczce.
Dodajemy pokrojone w kosteczkę pomidory (bez skóry i bez pestek).
Czosnek przeciskamy przez praskę i dodajemy razem z oliwą i wyciśniętym sokiem 
z połówki cytryny do pozostałych składników. Solimy i pieprzymy do smaku.
Delikatnie mieszamy całość i odstawiamy do lodówki na co najmniej godzinę, 
żeby smaki i aromaty mogły się połączyć.    

A ja, zanim przyjdą goście…lubię go zjeść na cienkiej kromce ciemnego chleba z ziarnami…
…tak zwyczajnie…