Tag Archives: ogród

KEUKENHOF – NAJPIEKNIEJSZY WIOSENNY OGROD SWIATA

KEUKENHOF
Holandia, Ab Lisse, Stationsweg166a
Ogród, który przez lata zasłużył na miano najpiękniejszego, wiosennego ogrodu świata.
W pełni się z tym zgadzam. 
Należy mu dedykować cały dzień.
Aby go w całości zobaczyć, przespacerować, obfotografować, przeżyć,
poczuć i wyjść z już rodzącą się tęsknotą 8-10 godzin jest niezbędne.
Spędziałam tam jeden z najprzyjemniejszych dni mojego życia. TAK !
To był magiczny dzień. 
Pogoda najpiękniejsza z najpiękniejszych konieczna do odwiedzin takiego miejsca.
+15 stopni, bezwietrznie. Słoneczko wymykające się spod białych, lekkich obłoczków.
Czułam się jak w raju. Miałam wrażenie, że nie spaceruję po tym obłędnym parku. 
Wydawało mi się, że płynę nad ziemią pośród miliona kolorowych kwiatów.
Byłam odurzona cudnym zapachem. Zrobiłam ponad 1000 zdjęć…

 Historia parku sięga XV wieku
Na 32 hektarach, każdego roku we wrześniu 30 ogrodników
 sadzi ponad 7 milionów cebul kwiatowych przeróżnych gatunków. Pochodzą one od blisko 100 wyselekcjonowanych, holenderskich dostawców.

W Keukenhof znajdziecie niezwykłe, inspirujące ogrody tematyczne,
spektakularne mozaiki stworzone wyłącznie z kwiatów. 
Przepiękne stawy, kanaliki i fontanny. 

Ciągnące się setkami metrów rabaty z urzekającymi kompozycjami zapierają dech w piersiach.
To unikalna sztuka, uczta dla oczu i ducha każdego z nas.
Sztuka pokazana w tak naturalny i dostępny dla każdego sposób. 
Poza znakomitymi aranżacjami kwiatowymi park obfituje w bardzo ciekawe rzeźby
oraz przeróżne instalacje artystyczne.

 









Nie trzeba do szaleństwa kochać roślin (tak jak ja). 
Każdy jest w stanie poczuć wyjątkową magię tego miejsca. 
Każdego roku powstają w parku tematyczne kompozycje.
2015 rok był rokiem Van Gogha.  Obchodziliśmy 125 rocznicę śmierci artysty (1853-1890).
Stworzono spektakularną mozaikę kwiatową ukazującą twarz i popiersie tego znakomitego malarza.  

To miejsce jest otwarte dla zwiedzających tylko przez 8 tygodni w roku.
Zwykle od połowy marca do połowy maja. Ma to ścisły związek z porami kwitnienia wiosennych kwiatów cebulowych. W obecnym, 2016 roku Keukenhof zostanie otwarty 24 marca. 
Można go odwiedzać tylko do 16 maja w godzinach 08:00 – 19:30.
Mając na względzie kwitnienie większości gatunków tulipanów i dość powolnie nadchodzącą wiosnę w Europie, polecam wybrać się tam nie wcześniej, niż w drugiej połowie kwietnia.  
Ale też i nie później niż w pierwszym tygodniu maja.
Na terenie parku znajduje się wiele ekspozycji i wystaw w pawilonach. 
Pozwala to na prezentację wielu znakomitych gatunków i odmian już w marcu.   

Są kawiarenki, restauracje i sklepiki z pamiątkami.
Sporo osób robi sobie przerwy i odpoczywa na ławeczkach czy wprost na trawnikach.
Wydzielono też tereny dedykowane dzieciom.
Place zabaw, mini ZOO, farma, fontanny, restauracje to jest to,
co maluchy kochają najbardziej.
  
 Na stronie: http://www.keukenhof.nl polecam zakupić przez internet bilety i opłacić parking.
To znacznie skróci czas konieczny na to, aby dostać się do parku.
Na stronie jest też bardzo szczegółowy plan parku.
Jeśli to możliwe, rekomenduję też stawienie się przy jednej z bram Keukenhofu około godziny 9-tej. 
Polecam to szczególnie osobom, które pragną tam zrobić zdjęcia
pozbawione dziesiątek obcych osób na pierwszym planie. 
Oczekiwanie na „opustoszenie rabaty” może nie mieć końca. 
W parku codziennie są tysiące odwiedzających.
Szczególnie w godzinach popołudniowych robi się „ciasno”. 
Na miejscu można zakupić cebule kwiatowe chyba wszystkich odmian,
które przychodzą nam do głowy. 
Poniżej moje „holenderskie” szafirki.
W kolejnych postach pokażę Wam z bliska najpiękniejsze kompozycje kwiatowe
i ciekawe zestawienia kolorystyczne. 

RAJSKIE JABLUSZKA EWY

Uwielbiam kolor czarny, uwielbiam kolor biały, ale  
czerwonego do domu „nie wpuszczam”.
W ogrodzie, na zewnątrz to co innego.
Chyba nie mam aktualnie piękniejszej ozdoby niż 40 metrowy szpaler krzaków dzikiej róży 
zasypanych gęsto czerwonymi owocami. 
To one mnie zainspirowały do zrobienia wianka, który pięknie by się z nimi komponował.
Myślałam, myślałam i wymyśliłam.
W zeszły sezonie wiatr nieźle sobie poczynał z moimi ozdobami z bombek, 
więc w tym roku postanowiłam nie ryzykować.
Postawiłam na czerwone jabłuszka w „rajskim ogrodzie Ewy”.
Wymyśliłam też, że będą ich pilnowały renifery…
A tak się sprawa ma cała:

GOOD BYE FOR A WHILE

Otworzyłam już swój „warsztacik Bożonarodzeniowy” pod schodami.
Podkłady, bombki, kokardki, kleje, wstążki i brokaty zagościły tu te kilkanaście dni.
Zrobię wianek na zewnątrz i kilka innych na prezenty.
Powolutku zaczynam też zdobić dom na święta powtarzając sobie co rusz
 „im wcześniej, tym spokojniej” 
Jakże ta sentencja dobrze działa na moją „rozpędzoną psychikę” i „skołatane serce”.
W głowie kłębią się codzienne sprawy, poprzeplatane masą świątecznych pomysłów i planów. 
Od wczoraj donice przed domem ustrojone. 
Światełka rozświetlają moje ukochane metalowe kule.
Uwielbiam tę dekorację.
A w środku ?
A w środku wielosezonowy, dobry przyjaciel udał się właśnie na krótką zimową drzemkę …
…a jego miejsce zajął świąteczny kolega, również zrobiony przeze mnie własnoręcznie.
 

Uwielbiam tę paletę kolorów od wielu lat…
Dekoracje w tych tonacjach tworzą moje małe, „prywatne Maroko”.
Podwijam rękawy i uciekam Tworzyć kolejne, świąteczne dekoracje.
Radość dla oka, uciecha dla duszy. 
Cudne i odprężające zajęcie w tym przedświątecznym szaleństwie.
Polecam !
 

JESIENNY WIANEK Z HORTENSJI

Kwiatostany hortensji bukietowych i drzewiastych pod wpływem pierwszych przymrozków
całkowicie zbrązowiały. 
Teraz nie są najpiękniejszą dekoracją ogrodu, ale kiedy spadnie śnieg, 
przepiękne bursztynowe kule znów nabiorą uroku odbijając się od kontrastowej, białej pierzynki. 
Zobaczcie co postanowiłam w minione weekend.
Ścięłam sekatorem 2 koszyki kwiatostanów.  

Wygrzebałam z kartonów na strychu słomiany podkład, który pozostał mi
po wielkanocnym wiankowaniu.
Nożyczki, cienki drucik i do pracy….

Nie układałam kwiatów bardzo gęsto. Podoba mi się ten luźny, nieregularny układ tego wianka.
Można go polakierować na złoto.


 Ale mój miał być bardzo prosty, 100 % naturalny i w całkiem niedoskonałym kształcie.
Chyba się udało…skoro się uśmiecham, kiedy koło niego przechodzę.

AKROBACJI C.D – WAŻKA CYRKÓWKA…

…kontynuując wczorajszy temat ogrodowych akrobacji mam jeszcze dla Was „ważkę – cyrkówkę”…
to Szablak przypłaszczony (Sympetrum depressiusculum).
Musi to być starszy osobnik, bo one ciemnieją (jak wszystkie ważki). Zanikł prawie całkowicie żółty kolor, lecz czarne plamki na bokach są ciągle widoczne…