Tag Archives: NA ZIMNO

MÓJ ULUBIONY CHŁODNIK Z BOTWINKI

 W końcu nadszedł ten czas,

kiedy chłodne zupy sprawiają

ogromną przyjemność.

Jedną z nich jest chłodnik z botwinki.

 Uwielbiam i często gotuję.

Właśnie w maju botwinka i rzodkiewki

zdają mi się najsmaczniejsze. 

 Gotujemy ?


Składniki na 4 porcje:

  • 1 litr wywaru jarzynowego
  • 400 ml kefiru
  • 1 duży pęczek botwinki 
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżeczki świeżo wyciśniętego soku z cytryny
  • sól, pieprz do smaku

 Dodatki:

  • pęczek rzodkiewek
  • zielony ogórek
  • jajka na twardo
  • posiekany koperek do posypania 

Przygotowanie: 

Świeże liście botwinki odciąć od buraczków
i dokładnie opłukać pod bieżącą wodą. 
Osuszyć je na ściereczce.  

Łodyżki drobno posiekać,
a liście pokroić na 3-4 mm kawałki. 
Buraczki opłukać, odciąć im korzonki,
obrać i pokroić w małą kosteczkę. 
Jeśli botwinka ma bardzo dużo liści można wykorzystać tylko część.
Do gotującego się wywaru dodać pokrojone buraczki
i obrane ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę.
Wolno gotować pod przykryciem przez około 10 minut.
Kolejno dodać łodyżki, liście i sok z cytryny. 
Gotować przez około 5 minut.
Doprawić całość solą i pieprzem. 
Gotowy wywar pozostawić do całkowitego ostudzenia. 
Kolejno, garnek włożyć do lodówki na minimum 1 godzinę.
Przed podaniem schłodzonego chłodnika dodać zimny kefir 
i dokładnie wymieszać łyżką.  
Podawać np. z połówkami jajka ugotowanego na twardo,
ogórkiem i posiekaną rzodkiewką.
Posypać świeżym koperkiem.

!!! SMACZNEGO BOTWINKOWEGO !!! 

 

 

MINI-FRITTATY x 12 = ZNAKOMITA PRZEKĄSKA NA KAŻDĄ OKAZJĘ

Od zawsze poszukuję pysznych pomysłów na smaczne,
koktajlowe przekąski. Szczególnie są mi potrzebne,
kiedy planuję długie wieczory ze znajomymi.
Kiedy organizuję „domówki”, robię kanapeczki z przeróżnymi pastami. Moje propozycje past TUTAJ.
Piekę wytrawne muffiny, i smakowite mini-frittaty.
FRITTATY – szybkie, niewiarygodnie proste i na dodatek przepyszne.
Ze składnikami z poniższego przepisu,
uda się Wam upiec 12 mini-frittatek.
Podaję je zawsze ostudzone i przekrojone na 4 części.
Czyli mamy 48 przepysznych kąsków „na ząb”.

CO POTRZEBUJEMY ?

– 12 silikonowych foremek do muffinek wysmarowanych masłem
– 7 całych, dużych jaj
– (250 g pieczarek + 2 cebule) lub (1 mały brokuł) lub (1/2 kalafiora)
– sól i pieprz do smaku
– 6 łyżek utartego żółtego sera 

Środki foremek smarujemy cienko masłem.

Jeśli planujecie lekkie frittaty z brokułem lub kalafiorem,
podzielcie go na małe różyczki.
Blanszujcie w osolonym wrzątku, przez 3-5 minut.
Po odcedzeniu, przelejcie go strumieniem zimnej wody. 
A w temacie odcedzania …
… macie już znakomity, silikonowy durszlak FISKARS ?
Po złożeniu, ma tylko 3 cm wysokości !!!
Mieści się w szufladzie z drobnymi akcesoriami kuchennymi. 
Nie potrzebna jest dodatkowa szafka na garnki tylko po to,
aby schować durszlak …


Całe jaja zmiksujcie przez moment w misce.
Należy je osolić i dodać pieprz do smaku.
Żółty ser utrzyjcie na tarce.
Do foremek włóżcie różyczki brokułu,
wlejcie jaja i obsypcie wierzch serem.

Jeśli planujecie frittaty z pieczarkami i cebulką,
pokrójcie je drobno i podsmażcie na patelni.
Ja wkładam składniki do foremek  dwóch etapach.
Łyżeczką nakładam pieczarki wymieszane z cebulką,
kolejno, wlewam na nie jajka do 1/3 wysokości foremki.
Posypuję serem i dokładam kolejną warstwę pieczarek 
wymieszanych z cebulką, znów wlewam jaja i wierzch posypuję serem.

Nie wypełniajcie foremek do końca, bo frittaty lekko podrosną.
Ustawiamy je w małych odstępach na blasze.
Pieczemy w piekarniku, w 190 stopniach, przez 18-20 min.
W trakcie pieczenia, często wyrastają wysoko ponad foremki,
ale w trakcie studzenia opadną i będą wyglądały doskonale !!!

Pieczcie, eksperymentujcie z dodatkami
i cieszcie się prostymi, lecz doskonałymi
MINI-FRITTATAMI.
My najbardziej przepadamy za pieczarkowymi i brokułowymi.
Może i Wy odkryjecie je jako swoje ulubione ?
Są lekkie i bardzo aromatyczne. 
SMACZNEGO !!! 



SRÓDZIEMNOMORSKA PASTA OLIWKOWO-FASOLOWA

Dziś kolejny wegetariański przysmak, który jest w czołówce moich
 ulubionych „przekąskowych hitów”.
Bardzo śródziemnomorski, bardzo oliwkowy.

 Zdecydowany numer 1 wśród past, nadal zajmuje pasta z awokado GUACAMOLE 
(kliknij nazwę po przepis). 
Mój numer 2, to hiszpańska pasta oliwkowo-fasolowa.
Szaleję za oliwkami. Jem je często.
Są bardzo zdrowe i przepyszne.
Dlaczego by nie przygotować z nich pasty ?
Mam na myśli pasę do kanapek …
 Uwielbiam przygotowywać proste, małe kanapeczki,
 a na nich właśnie zaskakujące pasty wegetariańskie.
 Goście podkradają je w trakcie całego przyjęcia,
a ja cała zadowolona …


SKŁADNIKI:

  • 1 puszka białej fasoli (masa po odsączeniu powinno być około 200-220 g)
  • 1 szklanka zielonych oliwek bez pestki (najlepiej manzanilla)
  • 2 grillowane lub pieczone czerwone papryki bez skórki 
  • 1 ząbek czosnku 
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka soku cytryny
  • sól, pieprz do smaku 
  • kilka kropel tabasco, jeśli mielibyście ochotę na „ostrzejszą wersję”

WYKONANIE:

Odsączoną fasolę „blendujemy” na gładką masę wraz z pokrojonymi oliwkami.

Dodajemy pokrojoną w drobną kostkę paprykę.

Czosnek przeciskamy przez praskę i dodajemy do pozostałych składników
razem z oliwą i sokiem z cytryny. Solimy i pieprzymy do smaku. 
Zalecam ostrożność z solą , ponieważ zwykle oliwki mają już jej w nadmiarze.
Dodajemy tabasco (ostrzejsza wersja! ).

Delikatnie mieszamy całość i odstawiamy do lodówki na co najmniej godzinę, 

żeby smaki i aromaty mogły się połączyć. 

 SMACZNEGO OLIWKOWEGO !!! 

 SMACZNEGO FASOLOWEGO !!!   

 

W gotowaniu, jak zwykle pomagały mi akcesoria firmy FISKARS
Nóż do warzyw i mały Nóż do skrobania i obierania warzyw.
 

 

CHUTNEY DYNIOWO-JABŁKOWE

Gęste sosy, podawane na gorąco i na zimno,
przygotowywane z owoców i warzyw,
z dodatkiem np. czosnku, cebuli i rodzynek, octu, musztardy,
 w wielu kuchniach świata nazywane są „chutney” (czyt: czatni)
Najpopularniejsze są chyba w kuchni indyjskiej.
W Polsce, przepisy na chutney pojawiły się już w XVII wieku 
pod nazwą „gąszcze”.
Jeśli właśnie przygotowujecie pieczyste,
ciemne mięsa, musicie zrobić:
(kliknij nazwę, żeby przejść do przepisu)

Doskonałe do ryb i białych mięs,
będzie chutney dyniowo-jabłkowe:
Zabieramy się do pracy !
SKŁADNIKI:
– 300 g pieczonej dyni. Jak upiec ? Zajrzyj TUTAJ (kliknij, aby przejść do przepisu).
– 3 średnie cebule
– 3 ząbki czosnku
– 2 większe, kwaśne jabłka
– 2 połówki brzoskwiń z zalewy
– 1/4 szklanki soku z pomarańczy
– sok z cytryny (do skropienia jabłka)
– czubata łyżka miodu
– po 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu, imbiru, gałki muszkatołowej 
– sól i pieprz do smaku
– olej do podsmażania
Na patelni podsmażamy pokrojoną w drobną kostkę cebulkę i czosnek.

Kiedy cebulka się zeszkli, dodajemy obrane i utarte

na tarce o większych oczkach jabłka. 
Skrapiamy je sokiem z cytryny i podsmażamy. 
Dodajemy miód i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia.
Kolejno dodajemy pokrojoną brzoskwinię i kostki dyni.

Wlewamy sok pomarańczowy.

    Całość podsmażamy około 15 minut.
Rozdrabniamy dynię i brzoskwinie widelcem. 
Kiedy całość zgęstnieje, a sok się zredukuje,
chutney jest gotowe !!!
Chutney może być przechowywane
przez kilka dni w lodówce.

W gotowaniu pomagały nam noże firmy FISKARS:

– 20 cm Nóż szefa kuchni 
nóż do pomidorów, owoców i warzyw o śliskiej skórce

– mały Nóż do skrobania i obierania warzyw
Proste, szybkie, nowoczesne gotowanie.
Tak jak lubię najbardziej !!!
 
  

 

 


 

10 MINUTOWA SAŁATKA POMIDOROWA

 Zaczął się czas owocowo-warzywnych obfitości.
Wrzesień i październik to według mnie „najsmaczniejszy” czas w roku.
Wśród papryk, dyń, smakowitych kalafiorów i bakłażanów,
są moje ukochane pomidory.
Przywozimy je w skrzynkach od zaprzyjaźnionych hodowców.
Ich zapach i smak jest niepowtarzalny w tej części roku.
Zawsze mam ochotę najeść się ich na zapas,
bo zimą i wiosną, nie mamy w zwyczaju ich kupować.
Często jemy pomidory pokrojone w kostkę,
wyłącznie z dodatkiem cebulki, soli, pieprzu i z odrobiną oliwą z oliwek.
Jeśli macie kilka wolnych minut,
i potrzebujecie świeżą przekąskę na lunch,
albo smakowity dodatek do np. grilowanych mięs,
polecam moją 10 MINUTOWĄ SAŁATKĘ.
Jest bardzo prosta, szybka i w bardzo letnim stylu. 
Wielbiciele włoskich smaków powinni być z niej bardzo zadowoleni:

SKŁADNIKI:
– 3 większe pomidory
– 1-2 kulki (po 125 gr) sera mozzarella (każda około 220 gr z zalewą)   
– 12-15 czarnych oliwek bez pestki
– pół cebuli 
– ziarna słonecznika 
– oliwa z oliwek
– kilka listków drobno poszatkowanej bazylii 
– sól i pieprz do smaku 
– ulubiona mieszanka ziół  (ja przepadam za bułgarską szareną, na bazie czubrycy i kozieradki)

Pomidory i mozzarellę kroimy w centymetrową kostkę. 
Oliwki w krążki, a cebulkę na drobną kosteczkę.
Doprawiamy całość wg własnego smaku.
Składniki posypujemy ziarnem słonecznika, bo wrzesień,
to przecież również słonecznikowy czas.
Polewamy oliwą z oliwek, dajemy bazylię i mieszamy. 

Jemy od razu !

Często podaję do do tej sałatki włoską ciabattę z zielonymi oliwkami. 

Tak było u nas wczoraj w ogrodzie.
Pomidorowa sałatka, była znakomitą popołudniowa przekąską,
przygotowaną i zjedzoną na tarasie
przed wieczornym grillem.

 Warzywa kroiliśmy nożykiem FISKARS, przeznaczonym do pomidorów, warzyw i owoców o śliskiej skórce (Tomato knife).
Ma znakomite, ząbkowane ostrze. 
Łaskawy wrzesień rozpieszcza nas letnimi temperaturami.
Mam ochotę, na jeszcze wiele takich sałatek w ogrodzie.
Apetyt na świeżym powietrzu dopisuje nam wszystkim !!! 

NASZ ŻÓŁTO-ZIELONY WEEKEND W OGRODZIE

 Zaczęło się od tego, że bardzo chciałam spędzić weekend w ogrodzie.
Bez pośpiechu, bez żadnych innych planów. 
Nie chciałam nijak gospodarować 2 „leniwych” dni. 
Czekałam na ciszę i spokój w ogrodzie.
Wyniosłam na taras wszystkie zaległe sierpniowe gazety
i zrelaksowana usisdłam na tarasie.
Mam swoje ukochane miesięczniki.
Czytanie ich na tarasie w ciepły, letni dzień,
zwielokrotnia radość chwili.
Podobnie jak czytanie zimą przy kominku.
Przyjemny cień zachęcał do długiej lektury
Wokoło mamy bardzo zielono,
z miłymi żółtymi akcentami kwitnących rudbekii i słoneczniczków.
 Ja usiąść. 
Kto mnie zna troszkę lepiej wie, że z definicji brzmi to jak żart.
Nie wytrzymam dłużej niż 2 godziny w „bezruchu”.
Najlepiej wypoczywam w ruchu. 
I tak…powolnie szwendając się pomiędzy rabatami … 
…skubałam chwasty i obcinałam przekwitłe kwiatostany.
W przeważającej większości żółte:
Wędrując, popijałam bardzo zimną lemoniadę. 
Tak … robię w takie upalne dni moją ukochaną cytrynową LEMONIADĘ (link do przepisu)
A ona …. znów żółto-zielona:
Wysokie temperatury zawsze powodują, że zaczynam się rozglądać za orzeźwiającymi „kwaskami”.
I tak wyciągam z lodówki cytryny, limonki i pomarańcze i działam.
Zrobiłam też w sobotę rano wysoko % trunek, tak na wypadek, 
gdyby lemoniada się nam znudziła (hi hi hi).
Raczyliśmy się już nim już w niedzielny wieczór. Polecam !!!
Jedyna w swoim rodzaju, przepyszna CYTRYNÓWKA  (link do przepisu)
Żółta jak sto pięćdziesiąt !!!


Sobotnie popołudnie przywitało nas 35 stopniowym upałem.
W taki gorąc o apetyt trudno, Chyba że….
…chyba że na stole letni, wilczogórski KREM Z BROKUŁÓW I SZPINAKU (link do przepisu)
Przepyszny i bardzooooooo zielony


Bo to przecież był nasz żółto-zielony weekend.
Pełen orzeźwiających napojów, lekkich potraw
i wspaniałych letnich kwiatów w ogrodzie.
Troszkę popracowałam, troszkę poleniuchowałam.
Było cudnie. 
Życzyłabym sobie, aby wrzesień podarował nam jeszcze kilka tak cudnych dni !

CYTRYNOWA LEMONIADA Z MIĘTĄ I MIODEM

Spędzamy czas w ogrodzie. Żar leje się z nieba. 
Trudno się schłodzić, trudno się orzeźwić. 
Szukam cienia, ale tam gdzie porządkuję rabaty nie ma cienia.
Więc co robię ? 
PIJĘ LEMONIADĘ


Jest niezwykle aromatyczna i smaczna.
Wpisaliśmy ją do naszego letniego, ogrodowego menu.
Podaję ją również w czasie wakacyjnych spotkań w ciepłe dni.
Bardzo prosta, bardzo szybka, bardzo pyszna…

SKŁADNIKI / PRZYGOTOWANIE:

– 2 litry wody mineralnej
– 2 cytryny
– 2 limonki
– 2 łyżki miodu 
– kilka listków mięty
– kostki lodu 

Dodajemy miód do wody i energicznie mieszamy do momentu,
aż się rozpuści.
Cytryny i limonki przekrawamy na połówki.
Z 3 połówek cytryn i 3 połówek limonek
wyciskamy sok i dodajemy do wody. 
Pozostałe 2 połówki kroimy na plastry
i dodajemy do wody.
Listki mięty wrzucamy w całości.
Na końcu dodajemy kostki lodu, aby nasza lemoniada
była mocnooooooooooooo orzeźwiająca.
Dla amatorów mocniejszych trunków,
mam znakomity przepis na 
24 godzinną CYTRYNÓWKĘ
(link do przepisu)

http://wilczagora.blogspot.com/2016/08/24-godzinna-cytrynowka.html

24 GODZINNA CYTRYNÓWKA

Jesienią i zimą wolę nalewki z czerwonych owoców.
Moje ulubione, to malinowa i wiśniowa.
Latem nie pijamy nalewek z jednym, jedynym wyjątkiem.
Jest taka jedna … wyjątkowa, bo cytrynowa.
Wyjątkowa, bo prosta i expresowa. 
Znakomita na letnie wieczory.
Moja letnia nalewkowa faworyta.
Robimy ?
SKŁADNIKI:
– 1/2 litra spirytusu
– 6 cytryn
– 1,5 szklanki cukru
– 3 szklanki wody 
Cytryny obrać cienko ze skóry.
Usunąć i wyrzucić białe części.
Skóry pokroić w kostkę i zalać spirytusem.
Pozostawić na 3 godziny.
Wodę z cukrem i pokrojone na części cytryny rozgotować w garnku. 
Koniecznie pod przykryciem. 
Całość przecedzić przez sitko z dodatkowa gazą 
(wystarczy gaza 1m x 1m). Ostudzić.
Połączyć ze spirytusem, z którego usuwamy skóry.
Koniecznie wlewamy spirytus do wody !
Nigdy odwrotnie.
Wstawiamy na 24 godziny do zamrażalnika.
Na zdrowie !!!  

KOKOSOWY KOKTAJL Z MANGO

Mango – jest dla mnie esencją egzotyki.
Jego zapach mnie zachwyca,
a jest dopiero zapowiedzią prawdziwie niebiańskiego smaku.
Kiedy kupicie te owoce i wydają się Wam być niezbyt dojrzałe, 
pozostawcie je w ciemnych papierowych torebkach na kilka dni. 
Mango musi byś dojrzałe,
aby udało się z niego „wyciągnąć” pełnię smaku i aromatu.

Uwielbiam wszelkie musy i sorbety z mango.
Im chłodniejsze, tym smaczniejsze.
Często pijamy koktajle. Są nieodłączną częścią naszej diety.
Przypomnę Wam przepisy na nasze ulubione smaki i połączenia:



Kokosowy koktajl, na który chcę Was dziś namówić,
ma nieco więcej egzotycznych smaków.
Właśnie smak kokosu, staje się kolejną,
intrygującą nutą na podniebieniu.
Jeśli tylko lubicie słodki kokos i smak nieco cierpkiej limonki,
pokochacie ten koktajl.
Ma on wspaniale wyważone słodkie i kwaśne smaki.
Do dzieła  !!!

SKŁADNIKI:

– 2 dojrzałe owoce mango
– 400 ml mleczka kokosowego (wstrząsnąć dobrze przed otworzeniem puszki)
– sok wyciśnięty z 1 limonki 
– 250 ml soku jabłkowego 
– kilkanaście kostek lodu

Mleczko kokosowe i sok jabłkowy
dobrze jest wcześniej schłodzić w lodówce.
Mango obieramy ze skórki i obkrawamy miąższ od pestki. 
Mango nie odchodzi od pestki,
tak jak np. dojrzałe brzoskwinie, czy nektarynki.  
Wszystkie składniki oprócz lodu blendujemy w wysokim dzbanku,
aż do uzyskania gładkiego koktajlu (bez kawałków mango). 
Na koniec dodajemy kostki lodu, ponieważ ten koktajl musi być zimny !

SMACZNEGO MANGO-KOKOSOWEGO !!!  

SALATKA Z FASOLKI SZPARAGOWEJ

Musze się z Wami podzielić tym przepisem, 
bo jest on znakomitą alternatywą dla fasolki na ciepło,
często podawanej w naszej polskiej kuchni „pod tartą bułeczką”.
Jemy ją latem co kilka dni. 
Sezon na fasolkę szparagową w pełni. 
Młodziutka, zielona, chrupiąca i niezwykle zdrowa !!!
 
 

Niektóre profesjonalne źródła internetowe zaliczają 

fasolkę szparagową do grona najzdrowszych warzyw świata. 
Jest doskonałym źródłem witamin A, C, K, witamin z grupy B, potasu, magnezu oraz żelaza.
Ponadto, zawiera także sporo błonnika pokarmowego – 3g na każde 100g fasolki. 
Warunkuje on prawidłową pracę układu pokarmowego i obniża poziom złego cholesterolu.
Błonnik zmniejsza też wchłanianie tłuszczu, a także ma działanie przeciwnowotworowe. 

Co potrzebujemy na pyszny letni posiłek ?

SKŁADNIKI SAŁATKI:

– 1 KG ZIELONEJ FASOLKI SZPARAGOWEJ
– 3-4 POMIDORY
– 2 ŚREDNIE CEBULE
– SER TYPY WŁOSKIEGO (np. Capri, Mozzarella)
– NATKA PIETRUSZKI 
– OLIWA Z OLIWEK 
– SÓL, PIEPRZ (do smaku)

Fasolkę gotujemy al dente. Nie może być nazbyt rozgotowana, 
bo będzie się rozpadała w sałatce. Studzimy i każdą fasolkę kroimy na 2-3 części.
Ona pierwsza trafia do dużej miski (spory rozmiar ułatwia potem mieszanie składników) 
Pomidory pozbawiamy skóry (poprzez wyparzenie) i kroimy w 2 cm kostkę.
Wrzucamy na fasolkę. Solimy je i pieprzymy do smaku. 
Kolejno dodajemy bardzo drobno pokrojoną cebulkę.
Ser kroimy również w 2 cm kostkę i dodajemy do pozostałych składników.
Całość posypujemy zieloną pietruszką i polewamy obficie oliwą z oliwek.
Delikatnie mieszamy dużą łyżką. Dosalamy jeśli potrzeba.

Jeśli mamy czas, można sałatkę odstawić na około 30 min. do lodówki…
…my zwykle nie dajemy rady czekać …
To nasza ulubiona i jakże pyszna, letnia sałatka.

SMACZNEGO WILCZOGÓRSKIEGO  

« Starsze wpisy