Category Archives: OGRODY

POMARAŃCZOWE CESARZOWE W WIOSENNYCH KORONACH

Dziś kolejny, wiosenny, majowy portret. Prosto z ogrodu, prosto z rabaty… Szachownica cesarska, cesarska korona (Fritillaria imperialis). To gatunek rośliny cebulowej należący do rodziny liliowatych. W naszym ogrodzie rozpoczynają swój „show” zwykle w połowie maja. Nie inaczej jest w tym roku. Nawożę je obficie, podsypuje kompostem i dbam o wilgotne podłoże. Potrafią się odwdzięczyć i jestem im za to bardzo

Czytaj więcej

CO Z TYMI MIGDAŁKAMI, WYCINAĆ ?

Migdałek trójklapowy (Prunus triloba) To przepiękny krzew liściasty, kwitnący wiosną,na przełomie kwietnia i maja. Ma niezwykłe, pełne różowe kwiaty. „Oblepiają” one całe gałązki od dołu krzewu, aż po sam szczyt. Kwitnący migdałek przyciąga wzrok i zwraca swoją uwagę w ogrodzie już z bardzo daleka. Niestety, migdałek miewa w zwyczaju chorować na chorobę grzybową,   na którą choruje większość krzewów i drzew

Czytaj więcej

WIOSENNY, OGRODOWY FRYZJER …

I właśnie minął kwiecień. Dziwny to był miesiąc. Tak mało wiosenny. Już nie bardzo zimowy. Przyniósł wiele mroźnych nocy i sporo wyjątkowo chłodnych dni. Padało, padało i padało …. Niby wiosenny czas, a śnieg nas nie ominął. Nie pamiętam tak chłodnego kwietnia. Nie pamiętam, kiedy nie mogłam dłużej niż przez tydzień wyjść do ogrodu. Stałam zmartwiona w oknie. Wiosna, to

Czytaj więcej

SZPAGAT POPRZECZNY

Znacie mój blogowy humor i żarty. O jaki szpagat poprzeczny może mi chodzić ? No dobra, nie chodzi o mnie, i o moje wiosenne, prace ogrodowe „w szpagacie”. Pielenie, cięcie, podcinanie i przesadzanie niemal każdego popołudnia wiosną, przez wiele długich lat z pewnością sprawia, że nabiera się tężyzny fizycznej. O szpagacie niestety nic mi nie wiadomo. Ale robi to za

Czytaj więcej

GRUDNIOWE SADZENIE = KWIETNIOWE KWITNIENIE

Pamiętacie post z końca grudnia o zaskakującym ZNALEZISKU (link do posta) W trakcie porządków w garażu, na kilka dni przed Nowym Rokiem, znalazłam w foliowym woreczku kiełkujące już cebulki krokusów. Jak mogłam o nich zapomnieć ? Jesienią miałam dla nich naszykowaną fajną miejscówkę. Poleciałam tam z prędkością światła. Na szczęście ziemia nie była jeszcze zmarznięta. Usunęłam chwasty i wsadziłam je,

Czytaj więcej

WIOSENNE PORZĄDKI

Nadszedł pierwszy, cieplejszy, wiosenny weekend. Temperatury około 8 stopni i dość mocny, chodny wiatr niestety nie sprzyjały intensywnym pracom w ogrodzie.Ale nie ma co wybrzydzać. Czas zacząć działać! Wiosenne porządki rozpoczęliśmy od pożegnania się z minionym sezonem jesienno-zimowym. Zgrabiliśmy z trawnika zeschnięte źdźbła i  suche liście, noszone po ogrodzie, z kąta w kąt zimowym wiatrem. Od lat używamy grabie FISKARS.

Czytaj więcej

PIERWSZY DZIEŃ ASTRONOMICZNEJ WIOSNY

20 marca 2017 Pierwszy dzień astronomicznej wiosny. Jak to pięknie i optymistycznie brzmi. Cóż, kiedy po słoneczku ani śladu, a świat przykryła biała kołderka. Zima z właściwym sobie dowcipem i humorem postanowiła nam ten dzień zagospodarować  „po swojemu”. Oto co mi zaprezentowała, kiedy rano wyszłam z domu:  W sumie to nic nie szkodzi, że nie sprzątnęłam jeszcze zimowych dekoracji. Idealnie

Czytaj więcej

WOSNA JUŻ W PODRÓŻY, A W OGRODZIE ZNÓW PRZYMROZIŁO…

Marzec przywitał mnie bardzo zróżnicowanymi porankami…     Wczoraj było mocno minusowo. Dziś strugi deszczu leją się z nieba. Nigdy nie daję się zwieść lutowemu ciepełku. Owszem daje nam ono masę radości i odmiany,po ciemnych i zimnych zimowych tygodniach. Marzec i kwiecień przynoszą jeszcze do ogroduzimową aurę i zawsze będę to powtarzała. Wczoraj rano pobiegłam bardzo wcześnie do ogrodu, żeby

Czytaj więcej

BŁĘKITNY, LUTOWY ŚWIT…

Dziś ostatni dzień lutego. Jutro zaczynamy marzec. Miesiąc, który zwykle przynosi pierwsze wiosenne dni. Dni rześkie, świeże i często ciepłe. Prognozy przewidują kilkunastostopniowe temperatury w ciągu dnia. Byłoby miło, ale jak z tym „dobrobytem” poradzi sobie przyroda ? Czy przyspieszona wegetacja nie zostanie sprzeniewierzona powracającymi przymrozkami i śnieżnymi dniami ? Zarówno marzec, jak i kwiecień potrafią płatać jeszcze mroźne, zimowe

Czytaj więcej

ZIMA ZA MIASTEM, CZYLI BEZ SZANS NA LENIUCHOWANIE …

Myślę, że większość z nas oglądała w necie filmik DOMEK W KARKONOSZACH. Natura, wspaniałe widoki, przytulny, ciepły kąt. Nawet nie wiecie, jak często mam myśli podobne, do myśli właściciela domku. No, może nie używam aż tylu dosadnych określeń opisujących moje odczucia, ale fakt jest faktem, mieszkając za miastem musimy liczyć się ze wszelkimi tego faktu konsekwencjami. Jesteśmy sobie Panem, Sterem

Czytaj więcej
« Starsze wpisy Recent Entries »