GRA W KOLORY

Wróciłam do domu z daleka i pytam. Hej, co tam za oknem ?
Ale pada, ale wieje. Ale taki to już czas. Nie ma co narzekać. Z pozytywnych rzeczy, weekend nadchodzi wielkimi krokami. Cieszę się, bo cebule wciśnięte w pośpiechu w zeszły weekend z pewnością bardzo się cieszą. 
Pięknie się wszystko ukorzeni. Pada już od kilku dni.
 
W ten weekend mam nadzieję na kilka ciekawych wpisów, bo zdjęcia po raz kolejny pozwoliły mi jeszcze bardziej rozkochać się w czekoladowych brązach.
Ale to wszystko już w weekend, bu muszę troszkę nad tym popracować.  A co na razie ?
Na razie jedna z moich najukochańszych jesiennych, ogrodowych fotek.
 
Tak pełna energii, że już bardziej być nie może. Myślę że się ze mną zgodzicie:
„A colour is as strong, as the impression it creates” 
(Ivan Albright)

Modeluje: Żeleźniak ‚Phlomis Russela’:

 
Do miłego wkrótce !!!
Wrócę do Was w weekend, z nową dawką dobrej, jesiennej energii. 

4 Komentarze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s