SŁOŃCA ZASTĘPCZE

No bo ile można czekać na słońce? No ile ? Ja już dłużej nie mogę. Od tak dawna akceptuję ciemne i krótkie dni,
że postanowiłam sobie zapewnić SŁONECZKA ZASTĘPCZE. Przepięknie rozświetlają pochmurny czas
i przypominają o wspaniałej perspektywie: powolnie nadchodzącej wiośnie. Za kilka dni już luty, a przecież zdarzało mi się ciąć wierzby z końcem lutego. Nawet jeśli przyjdzie mi poczekać do marca, dam radę. Z zastępczymi słoneczkami będzie łatwiej. Zaproście je również do swoich domów. Warto!

2 Komentarze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s